Piekarnik elektryczny to obok lodówki i pralki jeden z podstawowych elementów wyposażenia każdej współczesnej kuchni. Niezależnie od tego, czy przygotowujemy w nim niedzielne mięso, pieczemy domowy chleb, czy serwujemy szybką zapiekankę na kolację, urządzenie to regularnie ułatwia nam życie. Wiele osób podchodzi jednak do jego używania z pewną rezerwą, obawiając się, że wysoka temperatura we wnętrzu komory musi wiązać się z drastycznym wzrostem rachunków za energię u dostawców takich jak PGE, Tauron czy Energa.
W tym obszernym poradniku rozwiejemy te obawy. Wyjaśnimy, jak naprawdę działa element grzewczy, przeprowadzimy precyzyjne wyliczenia kosztów dla domowego budżetu oraz podpowiemy, w jaki sposób zmiana drobnych nawyków kulinarnych może przynieść zauważalne oszczędności.
Moc nominalna piekarnika a jego realne zużycie prądu
Największym błędem, jaki popełniają konsumenci przy ocenie kosztów eksploatacji sprzętu AGD, jest utożsamianie jego maksymalnej mocy z ciągłym poborem prądu. Na tabliczce znamionowej standardowego piekarnika do zabudowy najczęściej widnieje wartość od dwóch tysięcy watów do nawet trzech tysięcy trzystu watów. Jeśli podzielimy te wartości przez tysiąc, otrzymamy moc wyrażoną w kilowatach, czyli od dwóch do ponad trzech kilowatów.
Gdyby piekarnik pracował z taką mocą przez cały czas pieczenia, faktycznie byłby urządzeniem niezwykle kosztownym w utrzymaniu. Fizyka działania tego sprzętu opiera się jednak na zupełnie innym mechanizmie.
Jak piekarnik zużywa energię w praktyce?
Proces pieczenia składa się z dwóch zupełnie różnych faz, które drastycznie różnią się pod względem zapotrzebowania na prąd:
-
Faza nagrzewania komory: To moment, w którym piekarnik pobiera najwięcej energii, pracując z pełną mocą nominalną. Dwie lub trzy grzałki uruchamiają się jednocześnie, aby jak najszybciej podnieść temperaturę od temperatury pokojowej do wyznaczonych na przykład dwustu stopni Celsjusza. Trwa to zazwyczaj od dziesięciu do piętnastu minut.
-
Faza podtrzymywania temperatury: Kiedy wbudowany termostat wykryje, że pożądana temperatura została osiągnięta, całkowicie odcina zasilanie grzałek. Od tego momentu nowoczesny, dobrze izolowany piekarnik włącza element grzewczy jedynie na kilkadziesiąt sekund co kilka minut, aby zrekompensować naturalne straty ciepła.
W rezultacie, średni pobór mocy podczas pełnej godziny pieczenia oscyluje w granicach od zera przecinek osiem do zera przecinek dziewięć kilowata w nowoczesnych modelach klasy energetycznej A plus.
Orientacyjne wyliczenia – ile dokładnie kosztuje jedno pieczenie?
Aby uzyskać precyzyjny obraz sytuacji finansowej, musimy przełożyć teorię na matematykę domowego budżetu. Wzór na koszt zużycia prądu jest bardzo prosty: energia zużyta w kilowatogodzinach pomnożona przez stawkę za jedną kilowatogodzinę równa się koszt operacji.
Dla naszych obliczeń przyjmiemy średnią rynkową cenę energii wraz z opłatami dystrybucyjnymi, która w tym roku wynosi w przybliżeniu jeden złoty i dwadzieścia groszy za każdą kilowatogodzinę.
Przykład pierwszy: Godzinne pieczenie ciasta
Załóżmy, że planujesz upiec domowe ciasto. Proces wymaga rozgrzania piekarnika, a następnie pieczenia przez równe sześćdziesiąt minut.
-
Zgodnie z testami laboratoryjnymi, standardowy cykl nagrzania i utrzymania temperatury przez jedną godzinę w przeciętnym urządzeniu skutkuje zużyciem około zera przecinek dziewięć kilowatogodziny energii.
-
Nasze wyliczenie wygląda następująco: zero przecinek dziewięć kilowatogodziny pomnożone przez jeden złoty i dwadzieścia groszy równa się jeden złoty i osiem groszy.
-
Wniosek: Pełna godzina pieczenia ciasta kosztuje domowy budżet zaledwie nieco ponad jeden złoty.
Przykład drugi: Długie pieczenie mięsa (dwie godziny)
Przygotowanie pieczeni wymaga znacznie więcej czasu. W tym scenariuszu piekarnik pracuje przez bite dwie godziny. Należy jednak pamiętać, że faza początkowego, kosztownego nagrzewania występuje tylko raz.
-
W ciągu pierwszej godziny piekarnik zużyje wspomniane zero przecinek dziewięć kilowatogodziny. W drugiej godzinie urządzenie jedynie podtrzymuje ciepło, zużywając około zera przecinek pięć kilowatogodziny. Łączne zużycie dla dwóch godzin to jeden przecinek cztery kilowatogodziny.
-
Wykonujemy obliczenie: jeden przecinek cztery kilowatogodziny pomnożone przez jeden złoty i dwadzieścia groszy równa się jeden złoty i sześćdziesiąt osiem groszy.
-
Wniosek: Dwugodzinne, wolne pieczenie mięsa kosztuje niecałe dwa złote.
Rodzaj pieczenia ma znaczenie – termoobieg czy grzałka góra-dół?
Koszty eksploatacji piekarnika można dodatkowo zoptymalizować, odpowiednio dobierając tryb jego pracy. Wybór między tradycyjnym pieczeniem a termoobiegiem ma realny wpływ na końcowy wynik na liczniku elektrycznym.
Dlaczego termoobieg jest tańszy?
Termoobieg to funkcja, która wykorzystuje specjalny wentylator wprawiający gorące powietrze w ruch wirowy we wnętrzu komory. Taki obieg sprawia, że ciepło dociera do potrawy z każdej strony z taką samą intensywnością. Dzięki temu zjawisku fizycznemu możesz bezpiecznie obniżyć zadaną temperaturę pieczenia o około dwadzieścia stopni Celsjusza w stosunku do tradycyjnej grzałki góra-dół.
Co więcej, termoobieg skraca całkowity czas przygotowania potrawy o około piętnaście do dwudziestu procent. Niższa temperatura i krótszy czas pracy oznaczają, że użycie termoobiegu obniża koszt pieczenia o dodatkowe kilkanaście groszy przy każdym uruchomieniu.
Codzienne nawyki, które obniżą koszty pieczenia
Nawet jeśli jednostkowy koszt uruchomienia piekarnika wydaje się niewielki, regularne, niemal codzienne pieczenie potrafi uszczuplić portfel w skali roku o kilkadziesiąt, a nawet ponad sto złotych. Wdrożenie trzech prostych zasad pozwoli Ci zminimalizować te wydatki.
- Nie otwieraj drzwiczek w trakcie pieczenia: Każde, nawet kilkusekundowe uchylenie drzwiczek piekarnika powoduje natychmiastową ucieczkę od dwudziestu do trzydziestu procent nagromadzonego ciepła. Termostat natychmiast to wykryje i ponownie załączy grzałki z maksymalną mocą, aby wyrównać stratę. Aby sprawdzić stan potrawy, zawsze korzystaj z wewnętrznego oświetlenia i patrz przez szybę.
- Wykorzystuj ciepło resztkowe: Piekarnik nie stygnie w ułamku sekundy. Jeśli Twoja potrawa wymaga godziny pieczenia, śmiało wyłącz urządzenie na dziesięć minut przed końcem wyznaczonego czasu. Gorące powietrze i nagrzane ścianki komory bez najmniejszego problemu dokończą proces obróbki termicznej, a Ty zyskasz dziesięć minut darmowego pieczenia.
- Piecz kilka rzeczy jednocześnie: Jeśli masz w planach upieczenie mięsa na obiad, a także warzyw lub ciastek, postaraj się zrobić to w jednym czasie. Wykorzystanie kilku poziomów piekarnika na raz przy użyciu trybu termoobiegu pozwala na przygotowanie trzech potraw za cenę podgrzewania jednej, maksymalizując w ten sposób efektywność zużytej energii.
Podsumowanie
Jak wyraźnie pokazują nasze wyliczenia, piekarnik elektryczny nie jest pożeraczem energii, za jakiego często uchodzi. Koszt godzinnej pracy tego urządzenia rzadko przekracza kwotę półtora złotego, a inteligentne korzystanie z funkcji termoobiegu oraz ciepła resztkowego potrafi dodatkowo zredukować ten wydatek. Świadome i zoptymalizowane gotowanie pozwala cieszyć się wspaniałym smakiem pieczonych potraw bez najmniejszych obaw o stan domowego budżetu podczas opłacania rachunków u Twojego dostawcy prądu.












0 komentarzy