Instalacja fotowoltaiczna to inwestycja, która ma bezawaryjnie służyć przez kilkadziesiąt lat, generując darmowy prąd ze słońca. Wielu instalatorów na etapie sprzedaży kusi klientów wizją systemu całkowicie bezobsługowego. W efekcie, po zamontowaniu modułów na dachu, większość prosumentów zapomina o ich istnieniu. Jednak z biegiem czasu na powierzchni szkła osadza się kurz, pył i inne zanieczyszczenia, które mogą budzić niepokój.
W tym artykule bierzemy pod lupę jeden z najczęściej dyskutowanych tematów: czy panele fotowoltaiczne trzeba myć, a jeśli tak, to czym myć panele fotowoltaiczne, aby ich nie zniszczyć i nie stracić gwarancji producenta.
Czy panele fotowoltaiczne trzeba myć? Fakty i mity
Odpowiedź na to pytanie brzmi: tak, ale nie zawsze i nie z taką samą częstotliwością w każdym przypadku. Wokół czyszczenia fotowoltaiki narosło wiele mitów, które warto od razu sprostować.
Mit samoczyszczenia przez deszcz
Większość nowoczesnych modułów fotowoltaicznych pokryta jest specjalną warstwą antyrefleksyjną o właściwościach hydrofobowych. Oznacza to, że woda deszczowa gładko spływa po szkle, zabierając ze sobą lżejsze zabrudzenia, takie jak zwykły kurz. Nachylenie dachu (najlepiej powyżej piętnastu stopni) dodatkowo ułatwia ten proces.
Jednak deszcz nie jest w stanie poradzić sobie ze wszystkim. Jeśli na Twoich szybach w oknach po deszczu zostają smugi i zaschnięte krople, dokładnie to samo dzieje się na panelach fotowoltaicznych.
Kiedy mycie staje się absolutną koniecznością?
Deszcz nie zmyje lepkich i tłustych zabrudzeń. Musisz rozważyć ręczne czyszczenie instalacji, jeśli Twój dom znajduje się w specyficznym otoczeniu:
-
Bliskość drzew: Opadające liście, igły sosnowe oraz lepkie soki i żywice wydzielane przez drzewa potrafią mocno przywrzeć do szkła.
-
Tereny rolnicze: W okresie żniw w powietrzu unosi się ogromna ilość pyłu rolniczego, plew i kurzu z dróg polnych, który osiada na modułach tworząc grubą, matową warstwę.
-
Tereny uprzemysłowione i miejskie: Smog, sadza z kominów (zwłaszcza w sezonie grzewczym) oraz spaliny samochodowe tworzą tłusty osad, którego woda deszczowa po prostu nie rozpuści.
-
Ptasie odchody: To największy wróg fotowoltaiki. Są niezwykle żrące i silnie przywierają do powierzchni. Co gorsza, punktowe zacienienie panelu przez ptasie odchody może prowadzić do powstania tak zwanego „hot-spotu” (gorącego punktu), co w skrajnych przypadkach trwale uszkadza ogniwo krzemowe i grozi pożarem.
Ile prądu tracisz przez brudne panele?
Zabrudzenia działają jak filtr, który blokuje dostęp fotonów do krzemu. W standardowych warunkach miejskich spadek wydajności z powodu lekkiego zakurzenia wynosi od dwóch do pięciu procent w skali roku. Jednak w ekstremalnych przypadkach (np. obok ruchliwej drogi, kopalni czy na bardzo płaskim dachu) warstwa brudu może obniżyć produkcję energii nawet o piętnaście do dwudziestu procent. W dobie rozliczeń w systemie net-billing, każda wyprodukowana kilowatogodzina jest na wagę złota, dlatego utrzymanie wysokiej sprawności to czysty zysk.
Czym myć panele fotowoltaiczne? Bezpieczne metody i narzędzia
Jeśli uznasz, że Twoja instalacja wymaga odświeżenia, musisz podejść do tego zadania bardzo ostrożnie. Użycie domowych środków czystości lub niewłaściwych narzędzi może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Odpowiednia woda to podstawa
Najważniejszą zasadą czyszczenia fotowoltaiki jest to, czym ją spłukujesz. Nigdy nie używaj twardej wody prosto z kranu lub węża ogrodowego. Zwykła woda zawiera ogromne ilości minerałów, głównie wapnia i magnezu. Po odparowaniu wody na rozgrzanym szkle pozostanie twardy, biały osad (kamień). Taki nalot działa jak blenda, która odbija promienie słoneczne, drastycznie obniżając wydajność instalacji.
Do mycia należy używać wyłącznie:
-
Wody demineralizowanej (dejonizowanej): Jest całkowicie pozbawiona minerałów, nie zostawia żadnych smug ani osadów po wyschnięciu, a dodatkowo ma lepsze właściwości rozpuszczające brud.
-
Wody osmotycznej: Woda przepuszczona przez system odwróconej osmozy, często stosowana przez profesjonalne ekipy czyszczące.
Narzędzia – miękkość ponad wszystko
Szkło hartowane na panelach jest bardzo wytrzymałe na uderzenia (np. grad), ale stosunkowo łatwo je zarysować. Nawet mikrorysy potrafią załamywać światło w nieodpowiedni sposób i zatrzymywać brud w przyszłości.
-
Zalecane: Używaj wyłącznie miękkich gąbek, ściereczek z mikrofibry lub specjalnych szczotek z bardzo miękkim, syntetycznym włosiem (często rozdwajanym na końcach), zamontowanych na lekkich kijach teleskopowych z włókna węglowego lub aluminium. Włosie nie może w żaden sposób rysować powierzchni.
Chemia – czego unikać, a co wolno stosować?
W dziewięćdziesięciu procentach przypadków do dokładnego umycia paneli wystarczy sama woda demineralizowana i mechaniczne (ale delikatne) działanie szczotki. Jeśli zabrudzenia są oporne (np. tłusta sadza):
-
Nie stosuj: Płynów do mycia szyb, płynów do naczyń, mydła, a już pod żadnym pozorem mleczek czyszczących z granulkami, rozpuszczalników czy silnych detergentów zasadowych/kwasowych. Mogą one wejść w reakcję z uszczelkami, ramą aluminiową lub zniszczyć warstwę antyrefleksyjną.
-
Dozwolone: Możesz użyć dedykowanych płynów do mycia modułów PV, które są w pełni biodegradowalne i bezpieczne dla komponentów, lub roztworu alkoholu izopropylowego (tzw. IPA) z wodą w przypadku punktowego usuwania trudnych plam z żywicy.
Najczęstsze i najdroższe błędy przy myciu fotowoltaiki
Samodzielne mycie instalacji bez odpowiedniej wiedzy często kończy się utratą gwarancji. Na co trzeba uważać?
Szok termiczny – zabójca szkła
Nigdy, pod żadnym pozorem, nie myj paneli w środku słonecznego dnia. Latem powierzchnia modułów potrafi rozgrzać się do temperatury przekraczającej siedemdziesiąt stopni Celsjusza. Polanie tak gorącego szkła zimną wodą wywoła szok termiczny, który spowoduje natychmiastowe pęknięcie lub rozsypanie się szyby hartowanej w drobny mak. Taka usterka z winy użytkownika nie podlega wymianie gwarancyjnej. Mycie należy zaplanować na wczesny ranek (przed wschodem słońca i nagrzaniem modułów) lub późne popołudnie/wieczór, a najlepiej wybrać pochmurny, chłodny dzień.
Myjki ciśnieniowe to zły pomysł
Użycie popularnych myjek wysokociśnieniowych (np. typu Karcher) jest wysoce ryzykowne. Uderzenie wody pod ogromnym ciśnieniem z bliskiej odległości może uszkodzić wspomnianą warstwę antyrefleksyjną na szkle. Co gorsza, woda pod ciśnieniem może wcisnąć się pod aluminiową ramę modułu, uszkadzając warstwę izolacyjną z folii EVA i doprowadzając do nieodwracalnej korozji połączeń lutowanych wewnątrz ogniwa (zjawisko tzw. delaminacji).
Podsumowanie i kwestie bezpieczeństwa
Czy panele fotowoltaiczne trzeba myć? Owszem, ale zazwyczaj wystarczy to zrobić raz lub dwa razy w roku – optymalnie wczesną wiosną (aby zmyć zimowy smog i przygotować instalację na najbardziej wydajne miesiące) oraz późną jesienią (aby usunąć liście i kurz rolniczy).
Jako redakcja MojaEnergia.pl zawsze przypominamy o najważniejszym: o Twoim bezpieczeństwie. Jeśli Twoja instalacja znajduje się na stromym dachu lub jest trudno dostępna, praca na wysokości z wodą i długim kijem teleskopowym niesie ze sobą ogromne ryzyko upadku. W takich sytuacjach zdecydowanie najbardziej opłacalnym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wynajęcie profesjonalnej firmy, która posiada podnośniki koszowe, zintegrowane systemy pompujące wodę demineralizowaną oraz ubezpieczenie OC na wypadek uszkodzenia modułów.












0 komentarzy